poniedziałek, 8 czerwca 2020

12 książek na rok - czy dam radę ?

Witajcie moi drodzy,
Wracam do przeszłości i to 30 lat wstecz.


Odkąd zaczęłam chodzić do szkoły, byłam bardzo częstym gościem biblioteki szkolnej. Bardzo szybko zabrakło w niej dla mnie pozycji książkowych. Kiedy poszłam do liceum, poświęcałam im już mniej czasu. Na studiach wróciłam do swojej pasji, jednak niestety na krótko. Później praca, studia. Następnie już sama praca ( na dwa, a czasami trzy etaty ), nie pozwoliły mi wrócić do czytania. Potem córki, praca, blog i nadal było niewiele miejsca na książki. Jednak niedawno, a właściwie w lipcu i sierpniu zeszłego roku, kiedy podczas urlopu w Pogorzelicy przeczytałam trzy książki, postanowiłam wrócić do czytania.
Wiadomo, jednak praca i uczęszczające do pierwszej klasy córki, nadal pochłaniają wiele mojego czasu, to jednak udaje mi się od czasu do czasu, ukraść kilka chwil dla siebie. Nie zdarza się to za często, ale jednak się zdarza. W związku z tym, postanowiłam się podjąć wyzwania, dla siebie :-). 

Chciałabym przeczytać 12 książek w ciągu roku


Mamy czerwiec, a ja na swoim koncie czytelniczym mam 5 książek przeczytanych, a 6 jest w trakcie. Nie liczę tutaj książek rozwojowych, chociaż kilka już na swoim koncie mam :-).
Ciekawa jestem czy Wy czytacie książki ? Z jaką częstotliwością ? A może razem ze mną podejmiecie wyzwanie ? 

Zapraszam Was do wzięcia udziału razem ze mną, dla siebie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza