wtorek, 9 czerwca 2015

GAL URODA - moja opinia

Witajcie
Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić opinią na temat suplementu diety, a konkretnie na temat kapsułek o nazwie GAL URODA.

Kapsułki znajdują się kartonowym opakowaniu, gdzie na froncie znajduje się wizerunek pani.


Na opakowaniu znajdują się wszelkie potrzebne nam informacje o produkcie, między innymi zastosowanie, skład, sposób użycia czy przechowywania, a także dane producenta.
Jako że jestem laikiem w kwestiach składu, to nie będę tutaj się nad nimi rozwodzić a jedynie zaprezentuję Wam przeznaczenie i sposób użycia :-)


W opakowaniu znajduje się 80 kapsułek. Podzielone są one na 4 blistry, a na każdym jest 20 kapsułek.
Kuracja wystarcza nam na niespełna 3 miesiące, przy przyjmowaniu kapsułek zgodnie z zaleceniem producenta, po jednej kapsułce dziennie.

Blister prezentuje się następująco:

A tutaj zbliżenie na same kapsułki.
Kapsułki są półprzezroczyste, miękkie, sprężyste. W widoczną zawartością, można również zauważyć niewielki osad na ściankach kapsułek. Wymiary kapsułek: 22 mm na długość i 7 mm na szerokość czyli całkiem spore :-).

Moja opinia
Moje podejście do suplementów diety nie jest jednoznaczne czy je przyjmować czy nie, czy pomagają czy nie. Każdy musi sobie na to pytanie odpowiedzieć indywidualnie. 
Zgodnie z zaleceniami producenta przyjmowałam sumiennie codziennie jedną kapsułkę. Kapsułki są elastyczne, giętkie, chociaż sporych rozmiarów. Nie mają smaku ani zapachu, co ułatwia zażywanie. Są gładkie, co ma znaczenie przy połykaniu, ponieważ jest to łatwiejsze. Swego czasu miałam problemy z połykaniem lekarstw, ale wychodzę z założeniu, że można sobie z tym poradzić.
Pewnie najważniejszą dla Was kwestią jest to, czy zauważyłam efekty zażywania suplementu, otóż zauważyłam. Preparat bardzo pozytywnie wpłynął na kondycję moich paznokci, nie są już one takie łamliwe jak wcześniej, oczywiście zdarzają się wypadki, ale pojawiają się rzadziej. Paznokcie nie rozwarstwiają się, nie kruszą. Co do działania na włosy, to tutaj niewiele mogę powiedzieć, ponieważ moje włosy są rozjaśniane i niestety końcówki dosyć mocno podniszczone. Natomiast skóra mojej twarzy przestała być taka przesuszona na policzkach. Mam cerę mieszaną i czasami miałam z tym problem, gdy nałożyłam podkład to pojawiały się tzw. suche skórki. Podczas zażywania kapsułek ten problem zniknął i mimo że mniej więcej od trzech tygodni nie zażywam już suplementu to efekt ten utrzymuje się nadal. Ja swoją kurację rozpoczęłam w czasie przesilenia wiosennego, bo na początku marca i uważam, że to właściwy czas na to, aby wspomóc nasz organizm po zimie i zapewnić mu nieco witamin.

Jeśli interesuje Was skład produktu oraz inne informacje na jego temat to zapraszam --> tutaj.


Produkt ten otrzymałam do testów od firmy GAL,

fakt ten nie miał żadnego wpływu na moją opinię o produkcie.

Jestem ciekawa jaka jest Wasza opinia na temat suplementów ? Zażywacie ? Czy jesteście przeciwni ?

6 komentarzy:

  1. Ja jakoś nigdy nie byłam przekonana do suplementów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się przekonałam będąc w ciąży, kiedy to końskie dawno magnezu zażywałam ;-)

      Usuń
  2. moje pazurki wymagają takiego specyfiku

    OdpowiedzUsuń
  3. Nienawidzę stosować suplementów diety, ale niestety czasami są one konieczne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie używałam żadnych suplementów i jakoś mnie nie ciągnęło, ale może kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie słabo wypadaja suplementy diety..

    OdpowiedzUsuń