poniedziałek, 26 maja 2014

Bundle Monster - pierwsza próba zaliczona - KLUB MIŁOŚNICZEK STEMPELKÓW

Chciałam Was na wstępie przeprosić za brak postów w ramach Klubu Miłośniczek Stempelków, ale niestety cierpię na chroniczny brak czasu i nie potrafię inaczej tego wszystkiego zorganizować, jednak muszę z tym coś zrobić, bo źle się z tym czuję, także wybaczcie, ale postaram się to nadrobić.
Jak już wiecie, w moje rączki wpadły płytki do stempelków Bundle Monster, które zamówiłam z drugiego końca świata i niezmiernie byłam ciekawa efektów. No i niestety się zawiodłam. Ale po kolei, bo chyba znalazłam winowajcę całego niepowodzenia, jednak muszę to koniecznie zweryfikować i na pewno Was o tym poinformuję.

Do zdobienia użyłam niniejszej płytki i jednego z jej wzorów ( który niezmiernie mi się podoba). 
Kolorek bazowy pod zdobienie to fiolet od Marizy z serii Be Chic, natomiast kolorek do stempelkowania to Golden Rose Rich Color o numerze 27.










Małe podsumowanie. Jak widzicie wzorek odbił się niezwykle lekko oraz niewyraźnie. Jednak w tym wypadku stempelek wykonany jedynie na dwóch paznokciach nie pozwala mi na przeprowadzenie dogłębnych testów. Doszłam do takich oto wniosków:
- lakier bazowy nie był tłusty, żeby wzorek nie mógł się dobrze odbić,
- lakier, który użyłam do stempelków sprawdza się w tej sytuacji bez zarzutów, więc to nie jego wina,
- płytka wydaje się być odpowiednio wygrawerowana, więc tutaj też raczej nie ma winowajcy,
- jedynie na co mogę zwalić winę to zdrapka, ja użyłam do tego celu starej karty z kodami do konta, była już nieco sfatygowana, jednak nie widać na niej żadnych rozwarstwień, po dogłębnej analizie wszystkich czynników jednak śmiem twierdzić, że to przez nią nie dało się we właściwy sposób odbić wzorku.

4 komentarze:

  1. Jakby się przyglądać to dopiero widać, że coś jest niedokładnie odbite - tak ogólnie to wygląda bardzo fajnie ;-)
    Tak przy okazji, ostatnio opracowałam nieco inny sposób nakładania lakieru na wzorki na stempelku - najpierw maluję plamę lakieru na kartce a potem zbieram ją czymś twardym i przecieram po płytce - lakier bardzo fajnie wchodzi we wzorek na płytce i nie zostaje na około. Polecam do wypróbowania ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. :D Ja też używam karty jako zdrapki i bardzo to lubię ale... często czyszczę kartę zmywaczem do pazurków i szlifuję brzegi drobnym bloczkiem polerskim :) pomaga - ściąga idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. lakier z wibo ma piekny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń