sobota, 5 kwietnia 2014

Błyskawiczna odżywka do włosów blond i rozjaśnionych - MARION

Chcę Wam dzisiaj pokazać odżywkę do włosów, która jakiś czas temu zagościła w mojej łazience i jest w niej do dziś. Która ratuje mnie i moje włosy, kiedy już zupełnie nie mam czasu dla siebie a moje włosy błagają o umycie. Wtedy też, aby całkiem się ich nie pozbyć konieczne jest użycie odżywki do włosów, ale wiadomo najzwyklejsza odżywka do spłukania wymaga nałożenia na co najmniej minutkę a potem kolejna minutka to zmywanie a cenny czas leci. Żeby zaoszczędzić te dwie minutki używam odżywki w spray-u bez spłukiwania. Jako że moje włosy są rozjaśniane zakupiłam odżywkę przeznaczoną właśnie dla takich włosów.

Odżywka prezentuje się następująco:
- z przodu


- z tyłu ( mnóstwo informacji od producenta )
Jak łatwo można zauważyć odżywka jest płynna, ma lekko żółty kolor, jest dosyć rzadka, ale konsystencja jest nieco lejąca, jakby oleista. 
Trochę to trudno pokazać na zdjęciu, ale spróbuję:
Odżywkę nakładamy na włosy za pomocą atomizera ( bardzo szybko i wygodnie ):
Tutaj informacje producenta:

Większość podstawowych informacji już wiecie, teraz pora na kilka moich uwag.

W moim przypadku odżywka sprawdza się bardzo dobrze, pomaga mi rozczesać mokre włosy, nie są one tak mocno splątane. Nakładanie jest wygodne i szybkie, ponieważ spryskuję tylko włosy, nie muszę niczego wcierać, spłukiwać, itp. Ja zawsze jej używam na mokre włosy, zaraz po umyciu i wytarciu, więc nie wiem jak spisuje się na suchych włosach. Nie powoduje przetłuszczania moich włosów, które już same w sobie mocno się przetłuszczają. Zapach jest delikatny, utrzymuje się około pół dnia, kojarzy mi się z zapachem salonu fryzjerskiego, ale nie takiego co pachnie płynem do trwałej ondulacji, a bardziej lakierem do włosów. Po użyciu odżywki moje włosy są miękkie, miłe w dotyku. Schną tak jak zwykle, odżywka nie wydłuża ich wysychania i w bardzo wielu przypadkach ratuje mnie i moje włosy. Teraz używam jej co jakiś czas, chociaż miała swój szczyt użytkowania, codziennie i nie zrobiła krzywdy ani moim włosom, ani skórze mojej głowy. Co do jej działania na włosy rozjaśniane to nie zauważyłam jakiś cudów, ale włosy wyglądają na zdrowe, zadbane a to przecież ważne. 
Wydajność preparatu jest duża, kilka psiknięć powoduje niewielki ubytek produktu, więc pojemność 150 ml starczy nam na długo, szczególnie jeśli mam włosy półdługie tak jak to ma miejsce u mnie ( włosy mam do ramion ). 
Ja kupiłam swoją butelkę za cenę 7,99 zł, więc moim zdaniem na taką wydajność ta cena jest niewielka. Być może jak zużyję tę odżywkę to skuszę się na jakąś inną z tej rodzinki, ale obowiązkowo musi być w spray-u :-). Jeśli macie bardzo mało czasu na dbanie o włosy na co dzień to polecam Wam tę odżywkę z czystym sumieniem.

4 komentarze:

  1. ja uwielbiam odżywki Gliss Kur <3
    ale o tej będę pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym wypróbowała, bo jeszcze jej nie miałam :)

    MSjournalistic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ciemne włosy , więc nie wypróbuję, ale bardzo ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  4. W spray'u miałam Marionową fioletową i była naprawdę słaba:(

    OdpowiedzUsuń