poniedziałek, 11 listopada 2013

SPA - domowy manicure - PERFECTA

Przyszła pora, aby podzielić się z Wami swoją opinią na temat zabiegu regenerującego do rąk firmy Perfecta. Na pewno większości z Was jest ten produkt bardzo dobrze znany. 

Produkt saszetkowy składający się z dwóch kroków. Pierwszy krok to szafirowy peeling do rąk, drugi to maska-serum do rąk.

Tak wygląda peeling:
Białe mazidełko, z przezroczystymi drobinkami peelingującymi. Konsystencja dosyć lekka, jednak nie uciekająca z rączek, łatwo się rozprowadza na dłoni. Uczucie tarcia jest bardzo miłe, powoduje mrowienie dłoni a co z tym idzie idealnie nadaje się na chłodniejsze dni, ponieważ rozgrzewa dłonie, poprawia krążenie. Zapach do znudzenia przypomina mi zapach gumy balonowej ;-). Nie pieni się za bardzo przy użytkowaniu.

Tak wygląda maska-serum:
Również białe mazidełko, jednak konsystencja trochę bardziej zbita od poprzednika. Trochę trzeba się na wcierać w skórę dłoni. Zapach identyczny z zapachem peelingu - zdecydowanie zapach gumy balonowej. W obydwu przypadkach zapach jest dosyć wyczuwalny, jednak nie drażniący. Utrzymuje się na skórze około godziny, nawet po umyciu rąk.

Oto co nam mówi producent, na temat poszczególnych kroków wraz ze składami:
Producent zaleca używanie peelingu przez 5 minut, ja używam około 2 i widać efekt na moich dłoniach, nie tylko wizualnie ale także dotykowo. Zostaje usunięty martwy naskórek, skóra dłoni staje się miła w dotyku, delikatna, nawet moje skórki wokół paznokci uzyskują całkiem zadowalający wygląd. Skóra jest dobrze ukrwiona, pobudzona, przygotowana do przyjęcia produktów pielęgnacyjnych.
Wg producenta maskę-serum należy grubą warstwą nałożyć na dłonie na 15 minut. Powiem Wam szczerze, że nie posłuchałam jeszcze zaleceń producenta. Nakładam maskę jak krem do rąk. Po użyciu peelingu od razu nakładam niewielką ilość maseczki i rozsmarowuję na dłoniach. Efekt, dla mnie w zupełności zadowalający. Skóra jest nawilżona, zabezpieczona przed szkodliwymi czynnikami. Nie pozostaje tłusta warstwa, jednak nawet po umyciu rąk, pozostaje nam uczucie nawilżenia. Skóra wygląda młodziej, jest zadbana, pachnie delikatnie. 
Mogę Wam polecić zastosowanie całego saszetkowego zestawu. Myślę, że przed jakimś ważnym wydarzeniem sprawdzi się jako poprawiacz nie tylko wyglądu dłoni ale i naszego samopoczucia. Jednak nie tylko, polecam użycie produktu, kiedy wrócimy do domu zmarznięte, zmarnowane, zmęczone po ciężkim dniu. Humor na pewno się poprawi :-), a wygląd dłoni to już na pewno :-). 

Występuje w dwóch wersjach opakowań. Możecie ten produkt spotkać w takim ubranku:
Opakowanie trochę sfatygowane i w dwóch częściach - ostatnio służy jako zabawka dla moich księżniczek, do czasu aż nabiorą umiejętności otwierania ;-).

Dostępność: jak kupiłam w Rossmannie oraz na promocji w Biedronce oraz w Lidlu,
Pojemność: 2x5ml
Cena: nie pamiętam regularnej ceny, często pojawia się w promocjach, kupiłam też za 1,59 zł w Biedronce ( mam kilka saszetek z zapasie ).

Pojawiła się już nowa wersja tego produktu, próbowałyście? polecacie?

2 komentarze:

  1. muszę w końcu zrobić coś z moimi łapskami :) może dzisiaj znajdę chwilkę;)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie, że tak działa, no i cenowo rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń