poniedziałek, 18 listopada 2013

Klub Paznokciowy - zdobienie - tydzień 2

Witajcie
Przepraszam Was za przestój na blogu, pewnie czekacie też na wyniki trzeciego odcinka akcji Przygarnij lakiery, ale jeszcze nie dałam rady zweryfikować głosów, przepraszam Was bardzo. Sporo się działo ostatnio - w sobotę byłam na śląskim spotkaniu blogerek - spotkanie było super, dzięki dziewczyny ;-), relacja pojawi się już niedługo. 

Do Klubu możecie dołączyć tutaj.
 
W zeszłym tygodniu dołączyłam do Paznokciowego klubu - dziękuję za miłe przyjęcie. W ramach klubu powstał paznokciowy projekt zdobieniowy - ale nazwa mi się stworzyła. Tydzień drugi to łapki i nasza interpretacja. Podoba mi się bardzo ta forma, że dopiero z tygodnia na tydzień dowiadujemy się, jaka będzie tematyka kolejnego zdobienia. Tydzień 2 skończył się w sobotę - 16.11 - ale nie dałam rady wrzucić szybciej, więc jeśli się nie załapię to nic się nie stanie, zabawa trwa dalej. Więc zobaczcie jakie ślady na moich paznokciach zostawiła biała pantera.

Zdobienie wykonałam za pomocą płytki do zdobienia i stempelka. Jako bazowy lakier, ostatnio moja mania lakierowa, fioletowy lakier firmy Mariza, dwie warstwy, dla idealnego efektu przydałyby się trzy. Na palcu serdecznym i kciuku lakier fioletowy firmy Golden Rose z serii Fantastic nr 169. Zdobienie wykonane lakierem Golden Rose do zdobień Nail Art w kolorze białym. Na serdecznym palcu mam niestety uszczerbek lakierowy, zahaczyłam o koszyczek, ale już nie miałam czasu malować kolejny raz, więc wybaczcie niedoróbek. 

Zapraszam do oglądania ;-)



Kciuk jednak podoba mi się najbardziej, aż żal było zmywać ;-).

9 komentarzy:

  1. Slicznie! To są łapki prawda?>:) http://www.patrycja-kowalczyk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, ale masz fantastycznie pazurki! :D takie piękne łapki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podobają mi się kolory - szczególnie ten ciemny fiolet. Cudny jest ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. ale śliczne ;)
    obserwuję kochana ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne kolorki i śliczne zdobienie :)

    OdpowiedzUsuń