środa, 2 października 2013

Szukamy maseczki idealnej - recenzja nr 3

Przychodzę dzisiaj do Was z kolejną recenzją w ramach akcji Szukamy maseczki idealnej klik.
Dzisiaj będzie to maseczka antybakteryjna maseczka na twarz firmy Perfecta.
Pewnie maseczka, a przynajmniej opakowanie jest Wam znane.
Udało mi się na jednym zdjęciu zmieścić całe info o maseczce jakie podaje nam producent.
Możecie spokojnie poczytać:

                                            MOJA OCENA
-OPAKOWANIE - opakowanie saszetkowe, można otworzyć bez używania nożyczek, ponieważ posiada stosowne do tego nacięcia w górnej części opakowania, pojemność 10 ml - co wg mnie zdecydowanie za dużo jak na jedno użycie, w związku z tym, zamknęłam szczelnie opakowanie i wykorzystam po raz kolejny,
-KOLOR PRODUKTU - kolor kawy z mlekiem,
- ZAPACH - delikatny, jednak nie kojarzy mi się zupełnie z gruszką, a z jabłkiem lub kompotem ze śliwek mirabelek, przyjemny podczas stosowania, wyczuwalny przy każdym ruchu twarzy,
-KONSYSTENCJA - dosyć gęsta, nie lejąca się, nie ucieka nam z twarzy, trzyma się bardzo dobrze,
- APLIKACJA, FORMA ROZPROWADZANIA - aplikacja za pomocą palców, nie trzeba wkładać zbyt wiele wysiłku, aby nałożyć maseczkę na twarz,
- DZIAŁANIE - wg producenta maseczka ma za zadanie głębokie oczyszczenie skóry, usunięcie nadmiaru tłuszczu oraz wysuszenie wyprysków, odblokowanie porów, zmniejszenie ich widoczności oraz matowienia skóry. Ma również nawilżać i wygładzać.  
-WYDAJNOŚĆ - produkt jest wydajny, ilość 10 ml spokojnie starcza na dwie aplikacje przy nakładaniu dość grubej warstwy maseczki,
Cena: ok. 2,0 zł
 

                                                           PODSUMOWANIE 
Maseczka ma przyjemny zapach, miłą konsystencję, pozytywne odczucia przy nakładaniu, jednak trochę gorzej przy zmywaniu. Po 15 minutach maseczka zasycha na tyle, że aby ją zmyć nie wystarczy wacik z tonikiem, ale spora ilość bieżącej wody, jednak dla mnie nie jest to bynajmniej problem, u mnie ci wody dostatek ;-). Jeżeli chodzi o efekty stosowania maseczki to w moim przypadku owszem są, jednak nie długotrwałe jak obiecuje nam producent. Uczucie nawilżonej, czystej, matowej skóry trwa u mnie około 4 godzin, jednak nie ma to dla zbytnio znaczenia, ponieważ maseczkę wykonałam wieczorem i nie czułam potrzeby aby skóra była matowa przez całą noc. Skóra miła w dotyku pozostaje aż do rana, pory również dają wtedy o sobie znać, jednak jest ich na pewno mniej. Czy do niej wrócę, na dzień dzisiejszy raczej nie, w swoich zapasach posiadam inne maseczki oczyszczające i akurat w tej kwestii idealną maseczkę będę dalej poszukiwać.

3 komentarze:

  1. Z Perfecty miałam maskę słodkie migdały i ją bardzo polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej nigdy nie miałam.
    A jeśli chodzi o projekt "Zmalowane Melodie" to - pewnie, że przyjmiemy!
    Możesz zacząć od dowolnego tygodnia, a jeśli chcesz możesz także dodać posta z tematem, który już minął.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za przyjęcie :-), już ustawiam u siebie banerka :-)

      Usuń