niedziela, 14 kwietnia 2013

HAPPY END z BIELENDY nie taki HAPPY

Dzisiaj przyszła kolej na prezentację następnego kremu do stóp. Tym razem chcę Wam przedstawić pomarańczowego bohatera serii Happy End firmy BIELENDA - Krem do stóp i pięt z prawoślazem.
Oto niniejszy nieszczęśnik:
INFORMACJE PRODUCENTA:
- skład – przedstawiam informacje producenta, niestety nie dałam rady zrobić fotki na tym owalnym opakowaniu, w związku z tym wrzucam przepisany skład:
AQUA (WATER), PARAFFINUM LIQUIDUM (MINERAL OIL), UREA, GLYCERYL STEARATE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, CETEARYL ALCOHOL, CETEARETH-20, GLYCERIN, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA BUTTER), TALC, ALTHEA OFFICINALIS ( MARSH MALLOW) ROOT EXTRACT, ALLANTOIN, HYDROLYZED KERATIN, SALICYLIC ACID, MENTHOL, PANTHENOL, ALUMINIUM CHLOROHYDRATE, PROPYLENE GLYCOL, SODIUM STEAROYL GLUTAMATE, DIMETHICONE, POLYSORBATE 20, PHENOXYETHANOL, BENZOIC ACID, DEHYDROACETIC ACID, ETHYLHEXYGKYCERIN, POLYAMINOPROPYL,BIGUANIDE, PARFUM (FRAGRANCE), BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, CITRONELLOL, HEXYL CINNAMAL, LIMONENE, LINALOOL;
 obietnice producenta oraz sposób użycia:
- pojemność: 125 ml
- cena: ok. 5,99 zł;
- dostępność: Rossmann, Natura, supermarkety, sklepy internetowe;

                                    MOJA OCENA:

- opakowanie  – krem znajduje się w pomarańczowej stojącej tubce, z przeważającymi białymi napisami, z zielonymi napisami, z żółtym napisem serii a także z zieloną ramką, w której umieszczono przeznaczenie kremu w skrócie, na froncie opakowania znajduje się zarys stopy, zamknięcie typowe "na klik"  w kolorze biały z możliwością odkręcenia tubki,

- kolor - biały,
- zapach - zapach kremu ziołowy, nie potrafię określić czy jest to prawoślaz czy nie, jednak zapach typowo ziołowy, jak dla mnie dosyć przyjemny, zapach utrzymuje się krótko, nie jest chemiczny, nie drażni,

- konsystencja – konsystencja kremu jest niezbyt gęsta, jednak nie ucieka z dłoni, pozostaje tam, gdzie się go nałożyło, 

- aplikacja, forma rozprowadzania – rozprowadzanie jest łatwe, nie ma problemów z rozsmarowaniem, nie pozostawia białych plam, nawet dobrze się wchłania,
działanie – zgodnie z informacjami zawartymi na opakowaniu, krem przeznaczony jest do stóp z nadmierną potliwością stóp, co wiąże się z przykrym zapachem, ze skłonnościami grzybiczymi oraz ze zrogowaciałym naskórkiem. W moich przypadku głównym problemem jest zrogowaciały naskórek. Krem jednak u mnie się nie sprawdził.

- wydajność - wydajność kremu jest duża, wystarczy niewielka ilość, aby rozprowadzić go w miejscach, które tego wymagają, pojemność również jest zadowalająca,

- moja ocena
U mnie produkt nie spełnił oczekiwań, jakie wobec niego miałam. Szczerze mówiąc zawiodłam się na nim. Czytałam o nim wiele opinii i wydawało mi się, że krem stworzony jest dla moich stóp, jednak okazało się w tym przypadku inaczej. Krem na moich stopach, na mocno wysuszonej skórze niestety nie robi nic, fakt że pozostawia miłe uczucie chłodzenia, że nie pozostawia tłustej powłoki, szybko się wchłania, ale poza tym nic, moje stopy są nadal wysuszone jak były. Próbowałam zastosować go nie tylko na dzień, ale również grubszą warstwą na noc, jednak efekt jest ten sam.
Mimo, że w moich oczach ma wiele zalet to jednak jego główne zadanie, nie zostało wykonane. Jednak ze względu na to, że jego zapach dla mojego nosa jest przyjemny, a cena, pojemność i wydajność są również zaletami, nie powiedziałam jeszcze w związku z nim ostatecznego słowa i dam mu jeszcze jedną szansę, kiedy moje stopy będą w lepszej kondycji.

Jestem ciekawa jak u Was sprawuje się BIELENDA i jej kremy do stóp ?

1 komentarz:

  1. Wg mnie jest fatalny i na pewno po niego już nie sięgnę... Moim ulubieńcem jest AA róża...

    OdpowiedzUsuń